Czas ładowania zależy od szybkości Twojego połączenia internetowego.
Dymaxion rozkłada Ziemię na dwadzieścia trójkątów dwudziestościanu i każdy z nich rzutuje osobno. Dzięki temu elipsy Tissota są tu wyjątkowo jednolite. Z trzydziestu w całości widać 25 i wszystkie wyglądają niemal tak samo: ich pole różni się najwyżej o około 12%, a kąty zmieniają się o mniej niż 12°. Żadna inna mapa w serwisie nie trzyma obu tych błędów naraz w tak wąskich granicach.
Pozostałe pięć elips przecinają szczeliny siatki: trzy na 60°S, jedną na równiku przy 150°E i jedną na 60°N przy 30°W, na północnym Atlantyku. Każda z nich jest rozdzielona na części w różnych miejscach mapy. Tak samo zachowa się państwo przeciągnięte przez szczelinę.
Na tej mapie nie ma góry ani dołu. Włącz pole prawdziwej północy, a strzałki w sąsiednich trójkątach wskażą zupełnie różne kierunki ekranu, choć wszystkie prowadzą do tego samego bieguna. Biegun północny leży blisko środka mapy, tuż obok Grenlandii, a równik łamie się na granicach trójkątów. Antarktyda trafia na prawy skraj mapy, daleko od Australii, która leży w jej lewej dolnej części.
Przeciągnij Polskę po całej mapie: dopóki nie natrafi na szczelinę, jej pole zmieni się najwyżej o kilka procent, a kształt prawie wcale. Na swoim miejscu ma pole większe od najmniej powiększonego miejsca mapy o 7%, a Australia o 5%. To główna zaleta tego rzutu. Kosztem jest układ, który trzeba poznać od nowa, i rozcięcia, przez które odległości między sąsiednimi trójkątami nie dają się mierzyć wprost.
Z trzydziestu elips Tissota 25 widać w całości i wszystkie wyglądają niemal tak samo: ich pole różni się najwyżej o około 12%, a kąty zmieniają się o mniej niż 12°. Żadna inna mapa w serwisie nie trzyma obu błędów naraz w tak wąskich granicach.
Blisko środka mapy, tuż obok Grenlandii. Równik łamie się na granicach trójkątów, a Antarktyda trafia na prawy skraj, daleko od Australii, która leży w lewej dolnej części.
Rozpada się na części leżące w różnych miejscach mapy. Szczeliny przecinają pięć elips Tissota: trzy na 60°S, jedną na równiku przy 150°E i jedną na 60°N przy 30°W, na północnym Atlantyku. Dopóki Polska ich nie dotknie, jej pole zmienia się o kilka procent.
Mapa składa się z dwudziestu trójkątów obróconych względem siebie. Po włączeniu pola prawdziwej północy strzałki w sąsiednich trójkątach wskazują zupełnie różne kierunki ekranu, choć wszystkie prowadzą do tego samego bieguna.